Delikatność i szacunek

W ostatnim felietonie w krakowskim Gościu Niedzielnym ksiądz Jacek Stryczek skarży się:

Od jakiegoś czasu jestem bezinteresownie atakowany za to, że jestem księdzem.
(…)
Znoszę to, radzę sobie. Jestem asertywny. Ale niedawno doświadczyłem nowej formy antyklerykalizmu. Niezależnie od tego, kim jestem, dla części osób jestem nikim. Jakby sam fakt bycia księdzem oznaczał, że jestem w tej gorszej części społeczeństwa.
Osoby, które mi to komunikują, są na tyle dobrze wychowane, że nie krzyczą i nie oskarżają. Mówią mi swoją postawą: przecież jesteś księdzem
A za tym kryje się cały zestaw skojarzeń.

Nie wiem dlaczego, ale w kontekście tej wypowiedzi przyszła mi na myśl sura numer 2358 z Katechizmu Kościoła Katolickiego, dotycząca gejów.

Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością.

Parafrazując: nie krzyczeć, nie oskarżać, tylko mówić swoją postawą: przecież jesteś gejem… Prawda?

Ćwiterfejs!

 

Advertisements