Skorodowana sofistyka

Pewnie znacie stronę “Żelazna logika”. Tak, to ci, którzy wypisują w kilku punktach suche fakty, tak dobrane, by na koniec czytelnik doszedł do samodzielnego wniosku, że lewaki / urzędasy / geje / ekoterroryści kłamiom i tylko chcom nicnierobić za nasze piniondze !!11!

Samodzielne wnioski zapisałem już językiem standardowego prawicowego internauty, gdyż trzeba przyznać, że “Żelazna logika” posiada rzadką po ich stronie internetu umiejętność pisania bez rażących błędów ortograficznych i spacji przed znakami przestankowymi.

Ale do rzeczy: ostatnio “Żelazna” zabrała się za odkłamanie zdjęcia przedstawiającego martwego chłopca wyrzuconego na brzeg.

hieny

W tym krótkim tekście jest i nieprawda, i granie na emocjach, i manipulacja.

Nieprawda

Otóż wszystko wskazuje na to, że ciało pokazane na fotografii 1, to ciało innego chłopca niż tego na fotografii 2. Zajęli się tą kwestią m.in. norwescy dziennikarze (tłumaczenie), zdjęcia w większej rozdzielczości (ostrzegam, drastyczne) pokazujące, że dziecko między skałami jest inaczej ubrane można zobaczyć np. tu (tłumaczenie). Piszą o tym również internauci w komentarzach na stronie “Żelaznej”, głosy rozsądku giną jednak wśród prawidłowych reakcji. Odpowiedzi autora brak, jest za to oczywiście

granie na emocjach.

To się w głowie nie mieści, co te hieny potrafią zrobić dla propagandy

Cóż, z tym zdaniem się zgadzam. Podobnie zresztą jak z wezwaniem do odkłamywania propagandy, co czynię niniejszą notką.

odklamywanie

(EDIT: wpis został po kilku dniach wycofany, z komentarzem głoszącym m.in. wrzuciliśmy bo hulało po sieci w wielu miejscach i nigdzie nie było zdementowane na tamten moment)

Manipulacja

Owszem, ojciec chłopca chciał sobie podobno “zrobić zęby” w Europie. Ale nie w znaczeniu wykonania zabiegu upiększającego, czy kosmetycznego, jak sugerowałoby to sformułowanie. Planował coś zrobić z uzębieniem, które stracił w efekcie tortur.

Alan’s father Abdullah had been kidnapped during the Islamic State siege Kobane earlier this year and had all of his teeth pulled out – donosiło BBC.

Po co im to?

Od tego, jaka historia stoi za zdjęciem, ważniejsze jest moim zdaniem pytanie dlaczego wzbudziło ono tak histeryczną reakcję po prawej stronie. Jestem sobie bowiem w stanie wyobrazić, że ojciec tego akurat chłopca był człowiekiem chciwym/głupim/bez wyobraźni, a paparazzi dla zysku poruszyli ciało – choć jak widzimy w tym przypadku tak nie było. Wiadomo jednak, że wśród tysięcy ludzi zdarzają się różne postawy, a media gonią za klikalnością.

Chodzi moim zdaniem o coś innego. To zdjęcie pokazało człowieka. Nie agresywną tłuszczę (jak w niesławnej relacji Kamila Bulonisa). Nie niebezpiecznego muslima. Nie roszczeniowego ciapatego. Człowieka. Trzeba więc koniecznie to wrażenie zatrzeć, by dalej móc uchodźców (czy imigrantów) dehumanizować.

Nie twierdzę i nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że napływ dziesiątek, czy setek tysięcy ludzi do Europy jest sprawą błahą, a ich ewentualna integracja to żaden problem. Wyobraźmy sobie jednak, że na naszych oczach topi się człowiek. Wiemy, że to pijak, agresor, flejtuch. Uratujemy go, nawet jeśli mamy prawo przypuszczać, że jutro zanieczyści nam ogródek, będzie spał pijany pod bramką, może zwyzywa i opluje lub nawet coś ukradnie. Tak czy inaczej wyciągniemy go z wody, w imię naszego i jego człowieczeństwa. A nawet odpowiedzialności karnej.

Dlatego właśnie w prawicowej narracji pisanej przez porządnych polskich katolików uchodźca nie może mieć twarzy. 

newton_s_cradle_by_jared811111-d6683jq

Tytuł notki ukradłem od jednego z adminów strony Nie wiem, co powiedzieć, więc wklejam Krzywą Laffera.

Ćwiter / fejs

Advertisements

14 thoughts on “Skorodowana sofistyka

  1. Takie piękne porównanie. Jak to jest, że zaraz przychodzi mi na myśl, że ukryte jest tutaj też drugie dno. Nie każdy potrafi dobrze pływać i dla takich osób ratowanie tonącego może skończyć się i ich śmiercią. Chyba, że byłaby możliwość rzucenia z brzegu czegoś czego ten człowiek mógłby się złapać, albo pozostaje wołanie o pomoc, dzwonienie po służby ratunkowe. Ale mniejsza z tym. Najważniejsze, że to nie jest jeden człowiek. Łatwo sobie wyobrazić całe morze wypełnione topiącymi się w nim ludźmi i można gorzko zapłakać, bo wszystkich się nie da uratować w odpowiednim czasie (co oczywiście nie znaczy, że nie należy wyciągać nikogo i wszyscy mają umrzeć, tylko trzeba wybrać kogo się wyciągnie w pierwszej kolejności). Niestety aż tak pesymistycznie to odbieram, ale to może przez to, że nastrój mam podły i jakąś potrzebę by sobie ponarzekać. Świat jest od dawna przepełniony ludźmi potrzebującymi pomocy, walczącymi o życie. Dzieci jak umierały z głodu wiele lat temu tak dalej umierają z głodu. Wystarczy większa susza, choroby, żywioł i kolejne osoby zagrożone są głodem. Bywało, że nawet 40% małych dzieci było w Afryce niedożywionych w takim stopniu, że stawały się niepełnosprawne. Teraz ten problem zejdzie na dalszy plan. Mała szansa by takie dzieci znalazły się w Europie, a pomoc na miejscu nie jest wystarczająca i nie zanosi się na to żeby w niedalekiej przyszłości była wystarczająca. Ja dobrze pamiętam właśnie zdjęcia z Afryki na których ludzie to sama skóra i kości. Takie zdjęcia też miały oddziaływać na ludzi by zechcieli pomóc, tak jak teraz zachęca się by pomagali uchodźcom/migrantom. I bardzo dobrze, bo wielu ludziom udało się pomóc. Niestety okazuje się, że o ile pomoc jest bezcenna dla konkretnych osób tak i tak nie wystarcza jej dla wszystkich.

    Po tylu latach zamieszczania zdjęć i informowania o tym, że ludzie umierają z głodu (co powinno bardzo szokować) nadal brakuje pieniędzy na nakarmienie i leczenie niedożywionych dzieci. Jeden przykład:

    “Historia Hadramiego
    Hadrami ma 9 miesięcy i cierpi z powodu niedożywienia. Jego stan pogarszał się z dnia na dzień i w każdej chwili organy chłopca mogły przestać pracować. Gdy trafił do ośrodka zdrowia wspieranego przez UNICEF, był w bardzo ciężkim stanie.
    Teraz Hadrami jest pod opieką lekarzy, którzy walczą o jego życie. Podają chłopcu bogate w składniki odżywcze mleko terapeutyczne, a także żelazo, witaminy i tabletki odrobaczające, aby wzmocnić układ odpornościowy. Jego małe serduszko jeszcze bije, ale niedożywienie to śmiertelny wróg, z którym samemu ciężko wygrać.
    Rodzice i pracownicy ośrodka zdrowia błagają o pomoc. W placówce brakuje niezbędnego sprzętu i leków, a Hadrami nie jest jedynym dzieckiem potrzebującym pomocy. Takich dzieci są tysiące. Niedożywienie leży u podstaw połowy zgonów najmłodszych poniżej 5. roku życia. Działając natychmiast, można temu zapobiec.”

    Data 31.07.2015 i zbiórka nadal trwa, ale już na stronie UNICEF, a kwoty jakie zbierają się zwiększyły. Albo podrożało, albo potrzeba więcej.

    Like

    • Chciałem dodatkowo wyjaśnić, że nie uważam, żeby każdy powinien ratować cały świat. W przykładzie chodziło mi przede wszystkim o to, że fakt, że ktoś jest (potencjalnie) niebezpieczny (a w tym wypadku jest po prostu inny) nie zwalnia nas (jako społeczeństwa) z obowiązku udzielenia podstawowej pomocy i potraktowania jak człowieka. Tymczasem my (jako społeczeństwo) prewencyjnie wyzywamy, a czasem i dajemy w mordę.

      Like

      • Podstawowa pomoc to twoim zdaniem 1300 zł zasiłku na każdego członka rodziny??? Murzyn z 10 dzieci dostanie 10 000 zł! To podstawowa pomoc? Dać im kąt do spania i niech szuka pracy. Chętnie zatrudnie Murzyna skopania ogródka, czy mycia samochodu. Ale jak będzie miał zasiłek większy niż moja pensja to pracował nie będzie

        Like

  2. Ale nawet i u nas nie brak nieszczęść, mniejszych i większych, również spowodowanych tym, że nie wystarcza na wszystko. Bywa, że też rodziców, których dziecko zachoruje. Zdarza się, że ludzie umierają, albo ich stan się pogarsza tylko z tego powodu, że nie mają pieniędzy na leczenie. Nawet w Polsce bywają osoby, które np. zbierają na uratowanie nóżki dziecka, bo za pieniądze za granicą uratują nóżkę, a w Polsce proponują tylko amputację. Ludzie umierają w bólu, bo żałuje się leków przeciwbólowych, kobiety też rodzą w bólu, teraz dlatego, że brakuje anestezjologów (chociaż dobrze, że coś się w tym temacie próbuje zrobić). Bywa, że trzeba nawet latami czekać na operację. Znajomy z jaskrą jak usłyszał jaki ma termin to sam sobie opłacił zabieg. Dla niego każdy dzień wydawał się wiecznością, a co dopiero miesiące. Ale nie każdy ma żeby zapłacić. Przez odległe terminy cierpienie chorych wydłuża się. Personelu medycznego jest zbyt mało i nie podejmuje się żadnych działań żeby było więcej. A spokojnie można by zadbać o większą liczbę lekarzy, a nie żeby jeden pracował nawet 149 godzin w tygodniu, bo to przesada. Taki człowiek niby jest, ale w rzeczywistości go nie ma. Na ile może być wydajny? Potem pielęgniarka boi się go budzić, kiedy jest potrzebny. To prosta droga do tragedii.

    Mamy też ludzi, którzy stracili dom, nie w wyniku żywiołu, wojny nie za długi, ale przez to, że musieli uciekać przed domownikami, albo zostali z niego wyrzuceni. Dla samych homoseksualistów wyrzuconych z domu z powodu orientacji mała pomoc przyszła z zagranicy, bo oczywiście Polska by na to nie wyłożyła. Norwegia, Islandia i Lichtenstein wybudowały w Polsce noclegownię. Podobno wyłożyły na budowę 350 tysięcy. I jak się czyta o ludziach, którzy tam trafili nie uważam, aby były to źle wydane pieniądze. Miejsce wolne od nietolerancyjnych tekstów. Chociaż podobno można tam zostać tylko na dwa tygodnie i bywa to przedłużane do trzech miesięcy. Czyli niedługo. I muszą się w tym czasie z pomocą ludzi z noclegowni usamodzielnić, poszukać pracę, która pozwoli na wynajęcie pokoju.

    A pozostają przecież jeszcze zwierzęta. Zbyt często schroniska źle funkcjonują, są przepełnione. Powinno być ich więcej. Przypadek Violletty Villas ( zresztą nie jedyny taki) pokazał, że mając wielką chęć pomocy i dobre serce można zrobić krzywdę nawet psom i kotom. Bo kiedy brakuje pieniędzy, miejsca, ludzi do pracy to dobre chęci nie wystarczą. Violletty Villas jednak powinna nie przyjmować każdego zwierzaka, ale zająć się taką ich liczbą jaka pozwoliłaby na to żeby zwierzęta będące pod jej opieką miały dobrze i żeby ona miała dobrze. Bo sama siebie też skrzywdziła.

    Nawet jak wzrok skierować gdzie indziej to mamy np. Rosję, Chiny. A tam też nie wszystko jest idealnie i są ludzie, którym właściwie trzeba by pomagać, ale najczęściej niezbyt wiadomo jak. Generalnie nie jest lekko na tym świecie. Można się załamać.

    Liked by 1 person

  3. Ale co wy się tym zdjęciem tak jaracie? Wpuścimy muslimó i będą tysiące zdjęć zgwałconych dziewczynek, kobiet oblanych kwasem, mężczyzn z uciętymi głowami. NIE DLA ISLAMISTÓW i koniec kropka. CHociażby z powodu tego, że będą dostawać zasiłki wielokrotnie wyższe niż zarobki w POlsce. To niesprawiedliwe.

    Like

    • Nie “my” (ja) się tym zdjęciem “jaramy”, tylko prawicowi blogerzy, ja tylko staram się odkłamać to, co piszą.
      Co do drugiej części komcia, informuję, że ci ludzie najczęściej przed tymi okropieństwami uciekają.

      Liked by 1 person

  4. jak nie umie się ratować topiącej się osoby, to na 90% utopią się dwie. Jak mylą się osoby przeciwne emigrantom, koszty fizyczne będą po stronie emigrantów, moralne po stronie przeciwników. Jak sytuacja będzie odwrotna koszty moralne i fizyczne poniosą tylko osoby udzielające pomocy. Logika podpowiada mi żebym wybrał pierwszą opcję. Jak ktoś ma potrzebę pomagać “słabszym” to gdzie był prze ostatnie 4 lata. Pozwolę sobie odpowiedzieć – miał to gdzieś!

    Like

  5. Antysocjal bis znowu nie zawodzi. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Czytelnik Dibelius podejrzewa, że być może ściąganie uchodźców jest po to żeby zaspokoić niemiecką żądzę mordu. Przezorna Merkel zapewnia Niemcom obfitość przyszłych ofiar, by były na miejscu jak nadejdzie faza obłędu, nienawiści i mordu. Niemcy chcą też wmanewrować Polaków w likwidację muzułmanów, żeby zrzucić swoją winę właśnie na Polskę.

    “Dibelius12 września 2015 20:31
    Niemcy są narodem opętanym dziejowym cyklem swoistej sinusoidy – faza rozwoju ekonomicznego, kulturalnego i moralnego, a następnie faza nacjonalistycznego obłędu, nienawiści, mordu. Merkel wie, że przyjdzie niedługo nadejdzie czas mordu i zapewnia obfitość przyszłych ofiar. Polityka historyczna NIemiec skutecznie obciąża winą za Holokaust Polskę. Kilkanaście tysięcy muzułmanów, których przyjęcie próbuje wymusić na Polsce to nic w porównaniu z millionami w Niemczech. Ale jeśli uda wmanewrować się Polskę w likwidację własnych muzułmanów, to Niemcy znowu uzyskają znakomitego kozła ofiarnego. Nigdy nie powinniśmy się na to zgodzić.”

    A Stary Niedźwiedź ma już pomysł na test pozwalający odsiać uchodźców muzułmańskich od chrześcijańskich:

    “Sceptycy odpowiadają ze nie jest łatwo ustalić, czy potencjalny azylant rzeczywiście jest chrześcijaninem. Moja przyjaciółka, pracująca w urzędzie zajmującym się sprawami cudzoziemców znalazła proste i niedrogie rozwiązanie. Wystarczy slalom złożony z trzech bramek. Chętny będzie musiał wypić kieliszek wódki, zakąsić wieprzowinką i pocałować psa.”

    Like

  6. Prawdziwy problem tkwi w tym, iż tzw “mindset”, sposób widzenia świata tak obrońców jak i przeciwników uchodźców jest dokładnie taki sam – sprowadza się do “inności” owych ludzi, których w tym momencie nie postrzega się już jako “przedstawicieli gatunku ludzkiego”, tylko jako innych. I wiem, że teraz każdy obrońca się pewnie na mnie obrazi, że skąd takie rzeczy, przecież to skandal wypisywać takie bzdury! ale tak, tak, jesteście dokladnie tacy sami. Powodowani kompleksami uświadomionymi albo i nie, widzicie uchodźców jako “innych” przede wszystkim, czyli tak samo jak ich przeciwnicy. Sam autor napisał takie słowa: “W przykładzie chodziło mi przede wszystkim o to, że fakt, że ktoś jest (potencjalnie) niebezpieczny (a w tym wypadku jest po PROSTU INNY) nie zwalnia nas (jako społeczeństwa) z obowiązku udzielenia podstawowej pomocy i potraktowania jak człowieka.”[podkreślenie moje] I nie zrozumcie mnie źle drodzy obrońcy, nie zarzucam wam, że jesteście przeciw uchodźcom 😉 chodzi wszak tylko o jedno: divide and conquer.

    I tak, wiem, że w tym samym zdaniu, które przytoczyłem, autor napisał też, że trzeba im pomagać i traktować jak człowieka – a dlaczego tak trzeba, bo bycie “INNYM” (dla wyjaśnienia dodam tu, że wg mnie z szyku zdania wynika iż ów osobnik najpierw jest “inny” a dopiero potem jest człowiekiem) nie zwalnia nas z obowiązku potraktowania jak człowieka. Wynika jasno? czy mam omamy?

    Poprawność polityczna wynika z zakompleksienia i wąskich horyzontów wszystkich tych, którzy aż sikają pod siebie na potencjalną okoliczność możliwości obronienia przed czyimś atakiem biednego uchodźcy, geja, czarnego etc etc….

    I żeby było jasne, uważam, że nie należy rozkręcać paniki, w którym to punkcie w pełni zgadzam się z autorem….

    pozdrawiam!

    Like

    • Notka jest m.in. o tym, że mimo że uchodźcy są zauważalnie “inni” (co moim zdaniem może stanowić wartość), to mają twarz, czyli są *pojedynczymi ludźmi*. I o tym jak ludzie którzy ich nienawidzą chcą im tę twarz, tę indywidualną historię odebrać.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s