Rycerze Prawdy

Trwa wojna o Prawdę i nieprzypadkowo piszę to słowo przez wielkie P. Sprawa jest bowiem ważka i zależy od niej los Polskich Rodzin i całego Narodu. Nie każdy ma świadomość jaką postać może przyjmować Prawda, dlatego pozwolę sobie podać przykłady.

Prawda 1: ludzie (inni) to świnie

Zacznę od kierowcy krakowskiego MPK który nazwał na facebooku przyjezdnych świniami. Nieładnie, wyrwało się, szofer został ukarany, sprawa w zasadzie powinna się na tym zakończyć, ale jednak… pojawiło się i to w wielkiej liczbie rycerstwo broniące tej wypowiedzi.

PRAWDA1

Obrona żarliwa i – oczywiście – w imię Prawdy (proszę zwrócić uwagę na patriotyczną ikonkę przy ostatniej z wypowiedzi: +100 do Obrony Prawdy).

Prawda 2: pedały nie powinny mieć dzieci

(choć i tak mają)

Słynny biznesmen z branży piwnej chlapnął co chlapnął, a gdy podniosły się nieśmiałe protesty Rycerze Prawdy ruszyli w bój, jak internety długie i szerokie.

PRAWDA1

Znów widzimy ten sam wzorzec co poprzednio: p. Jakubiak po prostu Prawdę powiedział. Pojawiła się też “polityczna poprawność”, jeden z największych wrogów Rycerzy Prawdy.

Prawda 3 i najważniejsza: Rodzina Polska Bogiem Silna

O ile osobom takim jak nieszczęsny szofer krakowskiego MPK czy nawet Pan Ciechan zdarzy się powiedzieć Prawdę, to najsilniejszym jej źródłem jest medium, które stale stoi po jej, Prawdy, stronie.

PRAWDA1

Miejmy świadomość, że podważanie czegokolwiek co medium to podaje do wierzenia, jest atakiem na Prawdę. Kiedy więc w rzeczonym medium osobnik w koloratce i stojący obok niego Profesor, na tle płonącej tęczy mówią o:

niegodzeniu się na zachwianie się fundamentów polskiej rodziny, że ci ludzie chcą normalnego związku mężczyzny i kobiety, rodziny silnej Bogiem

czy

Nic dziwnego, że została podpalona. Hańbą nie jest to, że płonie, ale hańbą jest, że została tu umieszczona

to wiedz czytelniku, że chodzi tu o Prawdę. Nic zatem dziwnego, że kiedy KRRiTV nałożyła symboliczną karę za te wypowiedzi, ojciec doktor Rydzyk powiedział: To są kolejne szykany wobec nas. To jest dyskryminacja. (…) Okazuje się, że katolików, nasze świętości można poniewierać, (…) a my nie możemy nic odpowiedzieć, nie możemy się sprzeciwić.

Zatem

Brońmy Prawdy! A jeśli będziemy mieć pecha znaleźć się na celowniku Depozytariuszy Prawdy, to możemy mieć pretensje tylko do siebie. Widocznie jesteśmy po prostu świniami, pedałami, czornuchami, głupimi babami, polaczkami. Kimkolwiek. Taka Prawda, a Prawdę trzeba mówić!

P.S. Jestem nie tylko na ćwiterze, ale rodzi się właśnie również strona na fejsie 🙂

Advertisements

4 thoughts on “Rycerze Prawdy

  1. Tak, tak, te strasznie sponiewierane wartości katolickie, których nikt nie widział; te ataki na Kościół, o których nikt nie słyszał…
    Ja myślę, że katolikom to naprawdę trzeba współczuć tych ataków — życie w rzeczywistości (przytulenia — tak mówili w Radio Maryja), w której tyle się wydaje, musi być bardzo męczące.

    Like

  2. Ja zostałam jakiś czas temu nazwana przez takich obrońców nawet nie głupią babą, ale ateotalibem, warzywem. Właściwie tylko za ujawnienie niewygodnej prawdy. Napisałam w komentarzu na blogu, na którym komentują ludzie o różnych poglądach, że np. zajączek, Mikołaj, malowanie pisanek, choinka, dawanie sobie prezentów i wiele innych tradycji nie wywodzi się z chrześcijaństwa, a Kościół traktuje te święta jak swoją własność, wspomniałam, że Kościół musiał zastępować dawne święta swoimi, że narzucał, żeby pewne zachowania były związane tylko z chrześcijaństwem, bo ludzie nie chcieli rezygnować z tradycji. Pisałam też, że Zaduszki to taki odpowiednik pogańskiego święta Dziadów i że jakby Kościoła nie było, to i tak ta akurat tradycja prawdopodobnie by przetrwała. Dosyć szybko pojawił się TF (narodowiec, fanatyczny obrońca Kościoła) twierdzący, że Zaduszki nie mają nic wspólnego z Dziadami. Próbował to udowodnić, ale mu się nie udało. Reakcja była taka, że przez dwójkę tamtejszych chrześcijan byłam nazywana ateotalibem, warzywem, bo przecież kto inny może rozgłaszać coś tak strasznie uderzającego w Kościół. Drugi z nich się zarzekał, że już więcej ze mną rozmawiać nie będzie, bo obrażam Kościół, co mu nie przeszkadzało pisać dalej obraźliwych komentarzy na mój temat. Co tam prawda, co tam argumenty. Jak widać to prawda jest zagrożeniem dla Kościoła. Chociaż czy ja wiem, czy ujawnianie, że Kościół przejmował pewne święta jest czymś co może jakoś realnie zagrozić Kościołowi? Skąd taka panika?

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s