Panie kelner, kaszalota RAZ

Wiem, że wszyscy mają już tej sprawy po dziurki w nosie, ale zacytujmy znanego publicystę opozycyjnego.

Miarą tej rzetelności jest fakt, iż na okoliczność oplucia Ziemkiewicza wszystkie one jednoznacznie uczyniły gwałciciela, a więc przestępcę, z mężczyzny, którego sprawy mój komentarz dotyczył. A tymczasem nie został on nawet formalnie o gwałt oskarżony, nie mówiąc o skazaniu, okoliczności sprawy zaś wskazują, że raczej sam padł ofiarą oszczerstwa. Jedyne, czego się dopuścił, to przespanie z pijaną dziewczyną.

Wychodziłoby, że w przespaniu się z pijaną dziewczyną nie ma nic złego. Nawet jeśli odbywa się to wbrew jej woli, co publicysta opozycyjny szczerze nazywa “wykorzystaniem”. Bez tytułu

Tu przychodzi pora na eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie odurzonego alkoholem młodego Rafała A. Ziemkiewicza. Zgodnie z barwnym opisem swojego bogatego życia erotycznego zabalował w akademiku. Jurny kolega Rafała, któremu od dawna imponował nieposkromiony intelekt przyszłego pisarza wykorzystał chwilę słabości i… no cóż, pozbawił go (nieszczególnie szanowanej, wg jego własnych zapewnień) cnoty. Rano jednak ów kolega, kiedy promile przestają działać stwierdza, że ma do czynienia z kaszalotem.

Czy miałby prawo oskarżyć Rafała o gwałt? Czy Rafał miałby do kolegi pretensje – jeśli tak, to dlaczego, przecież takie rzeczy się zdarzają!

Wydaje się państwu ta historyjka niestosowna? Niesmaczna? Mnie tak, zdecydowanie. Mam nadzieję, że tą samą miarą mierzycie państwo ostatnie dokonania publicystyczne Rafała A. Ziemkiewicza.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s