Dobre czasy

Inspiracją dla niniejszej notki była rozmowa z panem Robertem Tekielim na Twitterze, która zaczęła się tak:

tragedia2

To bardzo charakterystyczne dla białych, heteroseksualnych mężczyzn, mieszkających w Europie, że nie wiedzą o co tym homoseksualistom chodzi. Przecież wystarczyłoby się nie afiszować ze swoim homoseksualizmem, a wszystko byłoby ok. Przy czym to “ok” może być rozumiane jako “nie wsadzenie do więzienia”.

Bez tytułu

Homoseksualizm jest istotnym elementem mojej tożsamości, czy sobie tego życzę, czy nie. Jest częścią mojego “ja” jeszcze bardziej niż choćby polskość. Proszę sobie więc wyobrazić, że mianem “dobrych czasów” dla Polaków określilibyśmy takie, kiedy wystarczyłoby się z polskością nie afiszować i przeżywać ją prywatnie. Można myśleć w języku polskim, ale nie można się po polsku odezwać.

Dobre czasy.

Advertisements

3 thoughts on “Dobre czasy

  1. Dobre porównanie z tym afiszowaniem / nie afiszowaniem się z polskością. Nie wpadłem na to, ale może się okazać przydatne w rozmowach z niektórymi fundamentalistami.
    Z przykrością stwierdzam, że w paru rozmowach ostatnio usłyszałem u osób szczególnie opornych, że za Hitlera przynajmniej był z tym porządek, albo że w Państwie Islamskim byłby przynajmniej porządek. Niesamowite, jak ludzie są zaściankowo zaślepieni nienawiścią 😦

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s